6 września 2013

Reus - recenzja

Podstawowe informacje
RodzajRTS
Rok wydania2013
Czas gry-
PlatformaPC
Trybjednoosobowa
Woodtown. Niegdyś małe miasteczko, teraz niemalże metropolia, która rozkwitła dzięki Twoim staraniom. Potężni giganci pod Twoją boską komendą otoczyli miasto sadami, stworzyli też stada zwierzyny i dali ludziom wszelkie bogactwa, jakie tylko byłyby im potrzebne. Wydawałoby się, że mieszkańcom Woodtown niczego więcej do szczęścia nie potrzeba.
Właśnie, wydawałoby się. Bogactwo wyzwoliło w sercach mieszkańców chciwość i coraz częściej zaczęli oni spoglądać łakomym okiem na inną osadę, której mieszkańcy wiedli spokojne życie na bagnach. W końcu wojownicy z Woodtown wsiedli na okręty i popłynęli przez ocean, by położyć łapska na zasobach innej wioski.
Czy mogłeś pozwolić na to, by czyn ten pozostał bezkarny? Oczywiście, że nie. Dlatego nakazałeś swoim wszechpotężnym gigantom, by zmietli Woodtown z powierzchni ziemi. I tak, dopiero co wybudowane domy obróciły się w ruinę, a całe miasto zapadło na samo dno oceanu, by jego mieszkańcy nigdy już nie zagrozili innym.

Może i jesteś bogiem, ale to wcale nie oznacza, że będzie Ci łatwo. Reus daje Ci możliwość stworzenia świata marzeń, który zapewni wygodne życie mieszkańcom Ziemi, ale jednocześnie wkłada w ręce narzędzia, dzięki którym zniszczysz wszelkie zalążki cywilizacji, jeśli Twoje dzieci staną się zbyt zachłanne. Pierwsze samouczkowe misje sprawiają, że łatwo wziąć grę za banalną i dopiero kolejne, dłuższe rozgrywki dają pełen obraz jej bogactwa.
Gra zaczyna się od wielkiego, pozbawionego jakichkolwiek elementów kółka, przedstawiającego Ziemię. To dwuwymiarowy świat. Zaraz też pojawiają się czterej giganci - to wykonawcy Twojej woli. Dzięki nim będziesz w stanie tchnąć życie w pozbawioną czegokolwiek planetę. Każdy z gigantów ma swoje określone zdolności - ten wielki niebieski, przypominający kraba, zatroszczy się o obecność oceanów na planecie, szary tworzy góry i pustynie, drzewny lasy, a zielony - bagna. Oprócz możliwości tworzenia różnych typów terenu, każdy z nich może również dodać zasoby w postaci zwierzyny, krzewów owocowych bądź kopalni, a także ulepszyć w jakiś sposób istniejące elementy.
Gdy tylko pojawi się nadające się do zasiedlenia miejsce, pojawiają się pierwsi osadnicy. Nie masz nad nimi bezpośredniej kontroli - możesz tylko im pomagać (lub wprost przeciwnie) za pomocą swoich gigantów, dodając wokół surowce niezbędne do dalszego rozwoju. Rozwój osady determinowany jest przez projekty, do których potrzeba określonej ilości zasobów. Wszystko byłoby proste, gdyby nie symbioza.
Symbioza sprawia, że niektóre zasoby stają się bogatsze, jeśli zostaną spełnione pewne warunki. Na przykład obecność zwierząt będzie dawała więcej jedzenia, jeśli w pobliżu ich siedzib znajdą się krzewy z owocami. To tylko najprostszy przykład. Rodzaj symbiozy zależy nie tylko od zasobu, ale również od terenu, na którym się znajduje. Niektóre mogą być naprawdę skomplikowane, a ulepszanie surowców czyni z planowania terenu istną łamigłówkę.
Odpowiednie jej rozwiązanie zdecydowanie się opłaca. Wioska, która ukończyła projekt, da nam ambasadora. To odważny śmiałek, który od tej pory będzie podróżował na grzbiecie jednego z Twoich gigantów i tym samym dawał mu nowe możliwości, w zależności od typu giganta i pochodzenia ambasadora. Właśnie dzięki temu ulepszeniu giganci mogą nadawać nowe cechy surowcom i zmieniać je w takie, który przynoszą więcej zysku okolicznym mieszkańcom. Są one konieczne, ponieważ miasta rozrastają się powoli i kolejne zaawansowane projekty będą wymagały prawdziwych cudów planowania, by je ukończyć.
Tak jak ewoluuje planeta, tak samo robi świat w Reus. Zależności nie są tutaj proste i nie ma jednej drogi do sukcesu. Czasem musisz swoim gigantom pozwolić zniszczyć dany element, by na jego miejscu powstał nowy. A sami ludzie wcale nie ułatwiają zadania. Gdyby jeszcze spokojnie siedzieli w swoich miastach... Ale nie. Po pewnym czasie stają się chciwi i zaczynają atakować siebie nawzajem, a gdy osiągną odpowiedni poziom, mogą obrócić swój gniew przeciwko Twoim gigantom! Jak na to zareagujesz, to już tylko Twoja sprawa, ale pamiętaj, że wioska, która wygrała już wojnę, chętniej zacznie kolejną...
Mimo dwuwymiarowego świata i relatywnie nieskomplikowanej grafiki, Reus jest przyjemny dla oka. Kreskówkowy, kolorowy styl sprawia, że wcale nie znudzi Ci się patrzenie na Twoje krnąbrne dzieci, ani na gigantów tworzących coraz to nowe typy zasobów. Do tego wraz z rozwojem styl wiosek zaczyna się zmieniać. Przechodzą one kolejne stadia rozwoju od prymitywnych namiotów, przez średniowieczne kamienice i dalej, jak biegnie historia.

Podsumowanie

Reus to wbrew pozorom skomplikowana gra, zmuszająca umysł gracza do budowania splątanych zależności na bazie prostych reguł. Do pary z całkiem przyjemną grafiką tworzy to grę, w której można zaginąć na dobre kilka godzin i wcale nie czuć jakiejkolwiek nudy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz