20 września 2013

The Cave - recenzja

Podstawowe informacje
Rodzajlogiczno-platformowa
Rok wydania2013
Czas gry4-6 h
PlatformaPC, PS3, X360, WiiU
Trybwieloosobowa (1-3)
Gra przechodzi od razu do sedna, nie zadając sobie trudu, by pokazać Ci jakikolwiek samouczek. Ale czy jest on potrzebny? Na samym początku stajemy przed wyborem trzech z siedmiu postaci, nie znając ich motywów ani nie wiedząc, co tak naprawdę skłoniło ich do przybycia do Jaskini. Nieco enigmatyczny głos Jaskini (może lepiej powiedzieć Pana Jaskini?) mówi tylko, że postanowili oni znaleźć to, czego najbardziej pragną. Ten sam narrator będzie nam potem towarzyszył, by komentować wydarzenia w grze lub nie do końca jednoznaczne moralnie wybory postaci. Ale ad rem. Zabierasz swoje postaci na dół, w głąb Jaskini i od teraz czeka Cię dobre parę godzin główkowania, by przejść dalej.
The Cave ma to do siebie, że nie prowadzi za rączkę. Nie dostajesz nawet jednej wskazówki, jak coś zrobić. Musisz wykombinować wszystko sam. Każdy poziom jaskini wymaga wykonania określonych czynności, synchronizacji i czasem szybkiego działania. Tu i tam leżą różne przedmioty, ale czy wszystkie są potrzebne? Niektóre możesz zdobyć i to na dodatek za pomocą elementów, które łatwo wziąć za fragment tła. Co prawda śmierć nie jest groźna w jaskini - postać, która zginie, zmienia się w kłąb mgły i odradza kawałek dalej, jednak nie ułatwia to specjalnie rozgrywki. Lwia część zagadek wymaga współpracy co najmniej dwóch postaci. Czasem jest to coś prostego jak wtedy, gdy jedna postać musi trzymać dźwignię, a druga coś zrobić, a kiedy indziej wymaga to szybkiego manewrowania postaciami (lokacja podróżniczki), by przejść dalej.
Sama gra podzielona jest na części i zmieniają się one w zależności od wyboru postaci. Mamy cztery fragmenty jaskini służące za łącznik pomiędzy poziomami dedykowanymi postaciom, które można przebyć bez względu na skład. Są też trzy poziomy, do których dostęp otwiera się jedynie dzięki specjalnej umiejętności danej postaci. To urozmaicenie sprawia, że The Cave trzeba przejść przynajmniej trzy razy, by poznać ją całą i przy okazji poznać również historię postaci.
W kwestii historii postaci, to podczas rozgrywki poznajemy kolejne jej fragmenty dzięki zlokalizowanym na ścianach symbolom. Uaktywnienie ich ukaże nam "pocztówkę" z życia danej postaci i pozwoli poznać motyw, jaki nią kieruje. Autor gry porzucił proste, pozytywne postaci na rzecz osób, które mają swoje za uszami i czasem nie do końca nawet są tymi, za kogo się podają. Myślicie, że przebycie jaskini czegoś je nauczy? Cóż, myślcie dalej. Tylko nie bądźcie zawiedzeni na końcu.
Sterowanie w grze jest intuicyjne i nie sprawia problemu, by się go nauczyć. Dla klawiatury mamy standardowe WASD lub strzałki do kierowania ruchem postaci, klawisz do aktywowania przedmiotów (jak wciskanie guzików lub podnoszenie kiełbasek) oraz klawisz zdolności specjalnej, którą posiada tylko dana postać. Nic skomplikowanego. Chociaż zdarzyło mi się nie raz wpaść do dołu z kolcami lub czymś podobnym, bo źle wymierzyłam skok. Postaci mają czasem tendencję do biegania, kiedy niczego się nie przyciska, ale nie wiem, czy to ogólna zależność.
Lokacje w grze są duże i ładnie zrobione. Nawet, jeśli czasem trzeba cofnąć się po śladach, to nie jest to nużące czy irytujące. Mimo częstego skomplikowania lokacji, bardzo szybko można się też nauczyć ich rozkładu. Są jakoś tak zrobione, że człowiek się w nich nie gubi.

Podsumowanie

Jeśli szukasz przygody pełnej łamigłówek logicznych, które wcale nie są takie proste, trochę niezłej fabuły i ładnej grafiki, na którą miło popatrzeć, to The Cave jest właśnie dla Ciebie. Weź znajomego, wciśnij mu pada i grajcie, bo warto. Gra jest zdecydowanie lepsza do przejścia w co najmniej dwie osoby, niż samemu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz