19 grudnia 2014

Ao no Exorcist - recenzja

Podstawowe informacje
Gatunekakcja, przygodowe, komedia, fantasy, school life, shounen
Rok wydania2011
Długość25 x 24 minut
Inne tytułyAo no Futsumashi, Blue Exorcist, 青の祓魔師
StudioA-1 Pictures
AutorKazue Katou
ProjektKeigo Sasaki
ReżyserTensai Okamura
ScenariuszRyouta Yamaguchi
MuzykaHiroyuki Sawano
Ao no Exorcist to anime oparte na wciąż wydawanej mandze. W miarę postępu akcji, fabuła anime i mangi dość znacząco zaczyna się różni, dlatego serdecznie polecam również przeczytać tomy i... dokonać oceny porównawczej. Tutaj skupię się wyłącznie na anime, które samo w sobie jest całkiem niezłe.

Historia

Historia opowiada o chłopcu imieniem Rin Okumura, który w dniu tragicznej śmierci przybranego ojca dowiaduje się, że jest synem Szatana. Poprzysięga sobie, że zostanie egzorcystą, by skopać tyłek Szatanowi (dosłownie). By spełnić swoją obietnicę, potrzebuje pomocy Yukio, swojego młodszego brata (będącego jego kompletnym przeciwieństwem, a przy tym pełnoprawnym egzorcystą). Udaje się do Cross Academy i tam pobiera nauki, by opanować fach oraz odziedziczone po władcy Gehenny moce.

Postaci

Główny bohater, czyli Rin Okumura, nie odróżnia się zbytnio od typowego protagonisty shounen. Jest w gorącej wodzie kąpany, do tego nielubi się uczyć, łamie większość zasad i broni przyjaciół bez względu na ryzyko. Ma momenty, w których trochę odpuszcza podczas konfliktów wiedząc, że dalsze słowa mogą tylko wszystko zepsuć i potrafi schować dumę do kieszeni, ale momenty te są raczej nieliczne. Przeciwwagę do niego stanowi jego brat, Yukio, będący bardzo młodym, ale za to skutecznym egzorcystą. Mimo że młodszy, Yukio jest opanowany, myśli logicznie, przy tym jest odpowiedzialny i na dodatek pełni rolę nauczyciela w popołudniowej szkole dla egzorcystów, co Rin na początku bardzo ciężko znosi. Relacja między braćmi należy do dość pogmatwanych, jako że Rin szybko traci nad sobą kontrolę w rozmowie, zaś Yukio nie przepada za wyjaśnianiem wszystkiego, uważając Rina za niedojrzałego i nieodpowiedzialnego. Kolejne niedomówienia i żywione urazy nie raz doprowadzają do ognistej wymiany zdań.
Oprócz dwóch głównych bohaterów, mamy też resztę klasy egzorcystów. Najszybciej poznajemy Shiemi, będącą delikatną, wrażliwą i nieco naiwną dziewczyną o złotym sercu, pełniącą zarówno rolę damy w opałach, jak i karty atutowej grupy. Wydawać by się mogło, że te role zupełnie się wykluczają, jednak w postaci Shiemi łączą się one bez tworzenia żadnego dysonansu. Do tego jest jeszcze Bon oraz jego dwóch przyjaciół, Konekomaru i Renzou. Bon jest typem podobnym do Rina, ale znacznie bardziej odpowiedzialnym i obowiązkowym. Chłopak z charakterystycznym jasnym irokezem zamierza też skopać tyłek Szatanowi i uczy się pilnie, pragnąc osiągnąć swój cel. Łatwo się domyślić, że między obiema postaciami dochodzi do rywalizacji, ale mimo wszystko obaj są bardzo dobrymi przyjaciółmi i dobrze się rozumieją. Konekomaru i Renzou odgrywają rolę towarzyszy Bona, który zdecydowanie jest duszą zespołu i to jego zapał pcha pozostałych chłopców do walki. Konekomaru jest raczej wycofany i niepewny, ale nadrabia to doskonałym zmysłem taktycznym i umiejętnością wymyślania strategii wykorzystujących w pełni możliwości całej drużyny. Renzou wydaje się początkowo niewiele znaczący i niepozorny. Ot, taki lekkomyślny wesołek, który głównie myśli o dziewczynach, ale gdy przychodzi do starć, zdecydowanie nie zostaje w tyle.
Mamy też jeszcze jedną dziewczynę w klasie, czyli Izumi, przywołującą w walce dwa demony i będącą dyżurną jędzą. Izumi potrafi bez pardonu ochrzanić każdego, jest też brutalnie szczera i nie ma najwyższego mniemania o nikim z zespołu. Tak przynajmniej wydaje się na pierwszy rzut oka, ale dalsze elementy charakteru Izumi pozostawiam do obejrzenia w anime. Warto.
Ważnym elementem jest też Shura, czyli druga nauczycielka i opiekunka klasy przyszłych egzorcystów. Shura świetnie włada mieczem, jest też odważna i opiekuńcza w stosunku do swoich podopiecznych, jednak trudno ją nazwać wzorem do naśladowania, jakim mógłby być Yukio. Jej zachowania bywają nie do końca odpowiednie do pełnionej roli, bywa też lekkomyślna, mimo to jest zdecydowanie ciekawą postacią.
Na uwagę zasługuje również Mefistofeles, czyli dyrektor Cross Academy i sojusznik egzorcystów. Jakkolwiek dziwne by się to nie wydawało, Mefistofeles pomaga ludziom uporać się z demonami. Jednak jego zachowania bywają w wielu miejscach niejednoznaczne i widać, że demoniczny dyrektor ma w planach dużo więcej, niż pokazuje.

Muzyka i animacja

Openingi i endingi zostały bardzo dobrze dobrane do anime, zarówno pod względem treści, jak i klimatu i animacji. Soundtrack stanowi dopełnienie całego serialu i dobrze oddaje klimat wydarzeń. Może nie rzuca na kolana, ale nie można na jego temat powiedzieć złego słowa.
Animacja "wpada w oko", że tak to ujmę, nie jest też tak "płaska" jak w wielu shounen. Podoba mi się też tutaj design postaci, który sprawia, że nie da się ich pomylić i jednocześnie można co nieco wnioskować o ich charakterze, ale też nie wszystko.

Inne

Dla niektórych problemem mogą być fillery. Są one dość nieliczne, ale utrzymane w podobnym tonie zwyczajnego życia młodych egzorcystów. Nie ma tam epickich pojedynków, nie eksplorujemy też dalej świata. Przykładem niech będzie jeden, w którym organizowane jest urodzinowe przyjęcie-niespodzianka, oraz inny filler z konkursem kulinarnym, albo ten o fankach Yukio. Jeśli ktoś nie lubi, to nie ma problemu, ale może innym przypadną do gustu.
Akcja ma też tendencje do zbyt szybkiego rozwoju w niektórych momentach. Czasem jest tak, że początkowo nic się nie dzieje, a potem nagle mamy zagładę świata i jakoś trzeba to opanować. Brakuje mi czasem większego stopniowania napięcia na rzecz wyciągania z rękawa "dawno ukrytych intryg i planów" antagonistów, którzy wyskakują jak diabeł z pudełka.

Podsumowując

Jak zawsze, są zarówno plusy, jak i minusy. Wydaje mi się, że kreska i samo bohaterowie są największą zaletą tego anime, jednak fabuła potrafi czasem kuleć i jeśli ktoś wcześniej czytał mangę, może mieć mieszane uczucia. Jednak jeśli szuka się lekkiego i niezbyt długiego anime do zabicia nudy, Ao no Exorcist zdecydowanie się tutaj nadaje. Mamy trochę okultyzmu, trochę szkolnego życia i trochę walki, a do tego całkiem niezłą muzykę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz