20 listopada 2015

Crimson Peak - recenzja

Podstawowe informacje
Gatunekdramat, fantasy
Rok wydania2015
Długość2 h
ReżyserGuillermo del Toro
ScenariuszGuillermo del Toro
Matthew Robbins
MuzykaFernando Velázquez
ObsadaMia Wasikowska
Jessica Chastain
Tom Hiddleston
Charlie Hunnam
Jim Beaver
Burn Gorman
Na Crimson Peak ostrzyłam sobie zęby już od jakiegoś czasu. Zachęcił mnie trailer, obsada i nazwisko reżysera. Pomyślałam, że to może być całkiem niezły film. Trochę się przeliczyłam, ale katastrofy z drugiej strony nie było.
Jeśli ktoś potraktuje Crimson Peak jako horror i będzie liczył na to, że go przestraszy, to srodze się zawiedzie. W Crimson Peak mamy co prawda suspens, krew i umarłych, ale na pewno nie było tam za dużo strachu. O wiele więcej znajdzie się jednak dla oka - wszystkie elementy scenografii oraz kostiumy i charakteryzacja są zrobione z dużym rozmachem. Od samego początku film przesycony jest klimatem mrocznej baśni, a potem robi się już tylko lepiej. Gdy docieramy do znajdującej się pośrodku niczego posiadłości widać, że raczej nie może ona być prawdziwym domem dla kogokolwiek - wiatr hula w kominkach, mamy też miejsca z dziurawym dachem, przez który pada śnieg. Żadnej służby, tylko puste korytarze i pomieszczenia niewiadomego pochodzenia. Jednak ten zabieg zdecydowanie wzmaga poczucie zagrożenia, bliskość nieznanego i cień tragedii, która niegdyś miała tam miejsce. Tak, warstwa wizualna to zdecydowanie najmocniejsza część filmu.
Trochę inaczej ma się jednak fabuła. Odnosi się wrażenie, że fabuły było nieco za dużo, więc została skrócona i podana za szybko. Zanim akcja naprawdę się zawiąże, mija połowa filmu. Sama intryga okazuje się być dużo mniej tragiczna i pokomplikowana, niż zakładałam. Duchy odgrywają tam bardziej marginalna rolę, zaś końcówka wygląda na nieco naciąganą.
Crimson Peak nie jest złym filmem, ale na pewno nie jest też nie wiadomo jakim arcydziełem. Jeśli ktoś spodziewał się tutaj drugiego Labiryntu Fauna, mocno się rozczaruje, jednak jeśli podejdzie się do filmu z odpowiednim nastawieniem, powinien się on raczej spodobać. Główną zaletą Crimson Peak jest oprawa wizualna i niesamowity klimat scenerii, więc koneserzy gotyckich wystrojów powinni znaleźć tu coś dla siebie. Film nie zostawia po sobie długo utrzymującego się wrażenia - po wyjściu z kina czar pryska i właściwie nie wraca się myślami do tego, co się obejrzało.

2 komentarze:

  1. Nie lubię horrorów i jedyny powód dla którego chcę to obejrzeć, to Tom Hiddleston. Możliwe, że kiedyś go obejrzę, ale znając mnie jeżeli będę przestraszona, to od razu go wyłączę i nic nie przekona mnie do dalszego oglądania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli głównym powodem jest Tom Hiddleston, to zdecydowanie warto obejrzeć. Ma sporo czasu i naprawdę mu ta rola wyszła. Jak będziesz oglądać, to po prostu ze znajomymi przy zapalonym świetle, wtedy się na pewno niczego nie przestraszysz ;)

      Usuń