19 grudnia 2015

Gwiezdne wojny VII: Przebudzenie Mocy - recenzja

Podstawowe informacje
ReżyseriaJ.J. Abrams
ScenariuszLawrence Kasdan
J.J. Abrams
Michael Arndt
GatunekPrzygodowy, Sci-Fi
Główne roleDaisy Ridley
John Boyega
Adam Driver
Oscar Isaac
Andy Serkis
Domhnall Gleeson
Max von Sydow
Harrison Ford
MuzykaJohn Williams
Recenzja nie zawiera spoilerów, więc spokojnie można czytać dalej. Dla tych, którzy nie wierzą mi na słowo, powiem tylko, że warto iść i tyle!
Idąc na film oczywiście miałam trochę obaw. Chociaż trailer wywarł na mnie dobre wrażenie, zaś Harrison ford zapewniał, że film jest naprawdę niezły, gdzieś z tyłu głowy brzmiał mi wredny głosik, który zasiewał niczym nieuzasadnione wątpliwości. Ale tak to już bywa z tymi wrednymi głosikami.
W każdym razie dotarłam do kina, obejrzałam film i od razu się okazało, że miałam jednak rację - wątpliwości i obawy naprawdę były nieuzasadnione.
Pierwszym moim wnioskiem po wyjściu z sali było to, jak dobrze "nowa ekipa" poradziła sobie z rolami i jak dobrze cała trójka przejęła ciężar fabuły na swoje barki. Oczywiście gwiazdy z poprzednich części się pojawiły, łatwo się jednak domyślić, że nie mogli być oni osią całej fabuły. Palmę pierwszeństwa przejęły nowe postaci i choć wcielili się w nich mniej znani aktorzy, spisali się oni doskonale.
Cieszy mnie też fakt, że owe nowe postaci zostały dokładnie przemyślane i mają charaktery bardzo zgodne ze swoją historią.
Moje serce zdobyły też postaci drugoplanowe - jest ich kilka i zdecydowanie nie stanowią oni tła dla postaci pierwszoplanowych, ale są pełnoprawnymi, dobrze pomyślanymi postaciami i mam nadzieję, że pojawią się jeszcze w następnych częściach.
Co do efektów specjalnych, kostiumów i muzyki, to chyba nie muszę się zbyt szeroko wypowiadać. Były dokładnie takie, jak powinny być i nie było nigdzie żadnych zgrzytów.
Cały film swoim klimatem przypominał w dużej mierze stare Gwiezdne Wojny. Dla głównych postaci zaczął się kolejny, zwykły dzień, który nie wiadomo kiedy zaczął obfitować w mnóstwo nieprawdopodobnych wydarzeń. Mamy pościgi, walki i ucieczki, a wszystko to zostało dobrze przyprawione klimatycznymi żartami i nawiązaniami do poprzednich części.

Podsumowując

W nowych Gwiezdnych Wojnach dostajemy to, co było dobre w starych, ale w nowej oprawie. Nie zabrakło pojedynków na miecze świetlne, walk myśliwców, żartów sytuacyjnych i rozmachu właściwego dla serii. J.J. Abrams podjął się niemożliwie trudnego zadania, jednak mimo trudności tematu wykonał je bezbłędnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz